Strona główna Aktualności Naród chce być wolny – GMO to nie to

Naród chce być wolny – GMO to nie to

658
0

,,Wprowadzenie roślin genetycznie modyfikowanych spustoszy tradycyjne polskie rolnictwo, doprowadzi do stopniowej likwidacji gospodarstw i utraty dziedzictwa kulturowego oraz bezduszne deptanie dorobku historycznego. To ludobójstwo i gwałt na naturze. Nasiona są początkiem wszystkiego!’’ – tak apelowali 18.04 br. uczestnicy wysłuchania publicznego dotyczącego prezydenckiego projektu ustawy o nasiennictwie w Sejmie. Przeciwni ustawie domagają się wprowadzania zakazu takich upraw.

Chaotyczne, zaniedbane, niebezpieczne i szkodliwe. Uczestnicy posiedzenia dwóch komisji sejmowych (rolnictwa i rozwoju wsi oraz ochrony środowiska, zasobów naturalnych i środowiska) wyrażali zdecydowany sprzeciw wspomnianej ustawie. W przedmiotowej debacie brali udział przedstawiciele z różnych organizacji ekologicznych, m.in. Stop GMO, Ekoland, Greenpeace, Związku Zawodowego Rolników Ekologicznych św. Franciszka z Asyżu, GMO to NIE TO i Polska Wolna od GMO.

Rolnicy ekologiczni, ekolodzy, samorządowcy i naukowcy przekonywali, że GMO to możliwie najgorsze rozwiązanie dla polskiego rolnictwa, które w żaden sposób nie chroni bioróżnorodności. Domagano się doprecyzowania zapisów tak, by nasion modyfikowanych nie można było sprowadzać „na własny użytek”. Akceptacja ustawy możliwa jest jedynie w połączeniu z natychmiastowym i skutecznym zakazem uprawy kukurydzy MON 810 i ziemniaka Am-flora.

Przewiduje się, że gospodarstwa ekologiczne stracą certyfikaty czystych upraw w przypadku, gdy uprawy zawierać będą nawet śladowe ilości genetycznie modyfikowanych organizmów. „Nikt nie zatrzyma ani wiatru, ani zwierząt. Żadna strefa buforowa nie zapewni, że materiał z upraw GMO nie przeniesie się na zwykłe rośliny”. Uczestnicy wysłuchania publicznego domagają się również wycofania z projektu przepisów ograniczających stosowania ziarna odmian regionalnych. Przekonywali, że miejscowe odmiany są sprawdzone i odpowiednio dostosowane do lokalnych warunków. Poprzez wprowadzenie limitu właścicielami większości odmian wysiewanych w Polsce nasion będą korporacje dostarczające materiał siewny.

Nowe przepisy ustawy o nasiennictwie powinny dawać możliwość wprowadzenia zakazu upraw GMO bez wcześniejszej zgody Komisji Europejskiej. Taką zgodę musi uzyskać obecnie konsultowane rozporządzenie.

Reprezentujący prezydenta minister Olgierd Dziekoński wyraził nadzieję, że w trakcie dalszych prac projekt zostanie poprawiony w taki sposób, by efektywnie służył polskiemu rolnictwu. Podkreślił, że „intencją prezydenta przy zgłoszeniu ustawy o nasiennictwie było wsparcie legislacyjne polskiego nasiennictwa, by mogło ono w czasach dużej konkurencji na rynku globalnym utrzymać wartość polskich nasion, polskiego genotypu rolnego”. Dodał, że prezydent „widzi potrzebę całościowej regulacji problematyki GMO”, o czym także wspominali uczestnicy spotkania.

Projekt wdraża do polskiego prawa 30 dyrektyw unijnych i siedem decyzji oraz postanowień KE. Ma zastąpić obecnie obowiązującą ustawę z 2003 r. Dopuszcza do obrotu 21 rodzajów materiału siewnego, w tym odmiany wpisane do krajowego rejestru lub wpisane do rejestrów innych krajów UE. Zawiera też upoważnienie dla ministra rolnictwa do wprowadzenia w drodze rozporządzenia zakazu stosowania materiału siewnego z powodu np. nieprzydatności w polskich warunkach klimatycznych lub dla uniknięcia zagrożenia np. dla zdrowia ludzi.

Opinia NSZZ RI ,,Solidarność”

Poprzedni artykułDruga rocznica katastrofy smoleńskiej
Następny artykułPrzesunięcie 33 mln zł na dopłaty do kredytów preferencyjnych
NSZZ RI „Solidarność” jest powołany do reprezentowania i obrony godności, praw, jedności zawodowej, interesów zawodowych rolników na poziomie krajowym i międzynarodowym zgodnie z ideami „Solidarności” oraz zasadami etyki chrześcijańskiej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj