Strona główna Copa-Cogeca Grupa zadaniowa ds. Brexitu

Grupa zadaniowa ds. Brexitu

66
0

Posiedzenie grupy zadaniowej Copa i Cogeca ds. Brexitu odbyło się 28 października 2019 r. Z ramienia NSZZ RI „Solidarność” w posiedzeniu uczestniczył Pan Jerzy Bednarz, członek Prezydium Związku.

 

Kolejny raz posiedzenie zbiegło się w czasie z bardzo istotnymi wydarzeniami następującymi w tym samym dniu, zarówno 12 marca jak i 28 października bezpośrednio po posiedzeniu grupy zadaniowej w godzinach wieczornych Izba Gmin przeprowadzała bardzo ważne glosowania.  Na początku posiedzenia przyjęto protokół z 12 marca 2019 r. czyli posiedzenia, które odbyło się w czasie kiedy jeszcze teoretycznie obowiązywał pierwotny wynikający z traktatów termin wyjścia Zjednoczonego Królestwa 29 marca 2019 r. Wieczorem w tym samym dniu Izba Gmin odrzuciła znaczną większością głosów umowę o wyjściu. W miesiącu marcu były rozpatrywane różne terminy wyjścia: 12 kwietnia, 22 maja i 31 czerwca 2019 r.  Po długich negocjacjach w dniu 11 kwietnia br. 27 państw członkowskich zgodziło się na przedłużenie brexitu do 31 października 2019 r. W dalszej części posiedzenia Benze Toth – specjalista ds. polityki grupy zadaniowe 50 Komisji Europejskiej przybliżył zagadnienia na temat przeciągających się negocjacji, a przede wszystkim zreferował temat zmienionej deklaracji politycznej nakreślającej ramy przyszłych stosunków pomiędzy UE i Zjednoczonym Królestwem oraz Arnauud Rohmer i Peter Barany – specjaliści ds. polityki sekretariatu generalnego Komisji Europejskiej omówili przygotowania Komisji Europejskiej do wyjścia Zjednoczonego Królestwa bez umowy.

Eksperci zwrócili uwagę na totalny chaos i stan niepewnośći w związu z przedłużającym się procesem uzgadnianiem umowy wyjścia. Podkreślili jak wiele zdarzyło się od marca 2019 r. a szczególnie intensywne negocjacje po zmianie premiera , czyli po odejściu Theresy May i przejęciu przywództwa przez Borysa Johsona w lipcu 2019 r.. Rozmowy nasiliły się ponownie od września , a  17 października 2019 r. zawarto nową umowę , którą 19 października posłowie Izby Gmin przyjęli większością 322 głosów za wobec 306 głosów przeciw z zamiarem przeprowadzenia całej długotrwałej legislacji , która nie miała szans zakończenia przed 31 października.

Podjęta przez Izbę Gmin decyzja odłożyła poparcie parlamentarzystów dla porozumienia z UE do czasu przyjęcia stosownych ustaw i ich wejścia w życie. W intencji autora poprawki Olivera Letwina, miało to pomóc uniknąć sytuacji, w której posłowie poparliby porozumienie rozwodowe, ale ustawa w tej sprawie nie zdążyłaby przejść całego procesu legislacyjnego przed wyznaczonym terminem 31 października, przez co Zjednoczone Królestwo mimo porozumienia politycznego z UE musiałaby opuścić Wspólnotę bez umowy. Zgodnie z przyjętą wcześniej ustawą tzw. ustawą Benna, jeśli do 19 października włącznie parlament nie poprze porozumienia z UE lub nie zgodzi się na brexit bez umowy, Johnson musi zwrócić się do Brukseli o przesunięcie terminu brexitu do 31 stycznia 2020 roku.

Premier Johnson zapowiedział , że nie będzie negocjował przesunięcia terminu brexitu, a jego rząd złoży w kolejnym tygodniu odpowiednie projekty ustaw, które umożliwią doprowadzenie do brexitu przed końcem miesiąca.

Jednak w kilka godzin po przegranym głosowaniu premier Johnson wysłał niepodpisaną kserokopię wezwania posłów, o którym mowa w uchwalonej na początku września tzw. ustawie Benna, oraz drugie pismo z podpisem w którym zawarł osobistą opinię , że opóznianie brexitu jest niezasadne. Czyli premier Johnson zobligowany ustawą parlamentu musiał wysłać do Brukseli wniosek o przesuniecie daty wyjścia z UE do 31 stycznia 2020 roku, choć się pod nim nie podpisał i dołączył do niego list, w którym wyjaśnił, że to decyzja posłów, a nie jego, a on sam uważa ją za błędną i zapowiedział podczas parlamentarnej debaty nad ustawą o porozumieniu ws. wystąpienia z UE, że jeśli posłowie nie poprą w głosowaniu zarówno samej ustawy, jak i trzydniowego harmonogramu prac nad nią, wycofa projekt i zażąda nowych wyborów. Brytyjska Izba Gmin poparła 22 października w głosowaniu zgłoszony przez rząd Borisa Johnsona projekt ustawy o porozumieniu ws. wystąpienia z UE. To oznaczało, że jeśli posłowie poprą też harmonogram prac nad ustawą to trafi ona do prac w komisjach.

Rządowy projekt poparło 329 posłów, przeciwnych było 299. Premier zapowiadał, że jeśli posłowie go odrzucą, rząd wycofa projekt i zażąda przedterminowych wyborów.Ustawa o porozumieniu w sprawie wyjścia miała dać politycznym uzgodnieniom z UE, w wynegocjowanej przez rząd Johnsona umowie, prawnie obowiązującą moc, wpisując jej postanowienia do brytyjskiego prawa.

Izba Gmin odrzuciła wniosek o przeprowadzenie w ciągu trzech dni prac nad ustawą o porozumieniu ws. wycofania się z UE. Za ustawą głosowało 308 posłów, przeciwko było 322. Brytyjski premier Boris Johnson po przegranym głosowaniu nad harmonogramem prac nad ustawą ws. porozumienia o wystąpieniu z UE zapowiedział, że wstrzymuje ją do czasu odniesienia się przez Brukselę do wniosku o przesunięcie terminu brexitu. Zapowiedział prace rządu celem  przyspieszenia przygotowania do wyjścia z UE bez umowy. W związku z wstrzymaniem dalszych prac nad ustwą w sprawie porozumienia o wystąpieniu z UE Komisja Europejska rozpoczęłą konsultuje się z liderami w sprawie wniosku Wielkiej Brytanii o przedłużenie brexitu do 31 stycznia 2020 r

23 października unijni liderzy poparli zmienione porozumienie w sprawie brexitu zawarte między UE a Wielką Brytanią. Tymczasem brytyjska Izba Gmin poparła w pierwszym głosowaniu rządowy projekt ustawy o porozumieniu ws. wystąpienia z UE, ale odrzuciła plan, by procedowanie ustawy zakończyć w ciągu zaledwie trzech dni. To postawiło pod znakiem zapytania brexit w dniu 31 października.W natępnym dniu ambasadorowie 27 państw członkowskich zgodzili się co do przedłużenia brexitu, aby uniknąć bezumownego wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Czyli kolejny raz , trzeci , odsunięto w czasie datę opóźnienia brexitu. W następnym dniu brytyjski premier Boris Johnson poinformował , że zaproponuje przeprowadzenie przedterminowych wyborów parlamentarnych 12 grudnia. Zgoda parlamentu na przedterminowe wybory miała być warunkiem premiera Johnsona, od którego uzależnił pozostawienie posłom więcej czasu na obradowanie nad rządowym projektem ustawy o porozumieniu ws. wystąpienia z UE.

Premier Johson postawił sprawę jasno , powiedział w Izbie Gmin „Jeśli naprawdę chcą więcej czasu na przestudiowanie tej wspaniałej umowy, mogą go mieć – ale muszą się zgodzić na wybory powszechne 12 grudnia. Będziemy dzień po dniu prowadzić kampanię na rzecz uwolnienia mieszkańców tego kraju spod rządów parlamentu, który przekroczył okres swojej użyteczności”.

Głosowanie o przyspieszonych wyborach miało być przeprowadzone w godzinach wieczornych 28 października czyli już po zakończeniu posiedzenia. Obecna kadencja Izby Gmin kończy się w 2022 r. Zgodnie z ustawą z 2011 r. wprowadzającą stałą długość kadencji, parlament może zostać wcześniej rozwiązany, ale musi się na to zgodzić dwie trzecie posłów czyli 429 bo w Izbie Gmin zasiada 650 posłów. Premier Johnson już dwukrotnie składał taki wniosek, ale za każdym razem został on odrzucony przez opozycję. Zgłoszony przez rząd Borisa Johnsona projekt ustawy o przeprowadzeniu przedterminowych wyborów poparło 438 posłów, przeciwnych było zaledwie 20. Czyli ustalono termin wyborów na 12 grudnia 2019 r. Na tym zakończyły się wystąpienia ekspertów.

Następnie przeprowadzono dyskusję w któręj podkreślanoo stan ogromnej niepewności w okresie pzrejściowym. Zauważono , że sam brexit może spowodować ogromne zakłocenia. Zaproponowano przygotowania scenariuszy awaryjnych na różne sytuacje zwiazane z wyjściem. Zwrócono uwagę na możliwośc pojawienia się ceł , skomplikowanych systemów rozliczania kwot w ramach WTO lub stworzenia uni celnej . Eksperci przekazali informację , ze przewiduję się okres przejściowy mogący trwać do końca 2022 r.w którym będzie potrzeba powołania grup gotowości wyjścia i doradczych. Przypomniano rówież o możliwości uruchomienia Funduszu Solidarności i Funduszu dostosowania do globalizacji podkreślając , ze kwota środków jest niewystarczająca bo wynosi tylko 600 mln Euro.

Na zakonczenie wystąpił Brefitin Carpenter – doradca ds. rolnictwa stałego pzredstawicielstwa Irlandi przy UE. Wyjaśnił bardzo skomplikowane procedury realizacj protokołu dotyczącego Irlandii i Irladi Północnej m.in. backstopu czyli irlandzkiego bezpiecznika. Główny problem , który pojawił się przy próbach przyjęcia umowy wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE czyli rozwiązania po brexicie kwestii granicy między Irlandią Północną a Irlandią. Zaproponowano aby Irlandia Północna byłaby częścią strefy regulacyjnej obejmującej całą wyspę Irlandię i dotyczącej wszystkich produktów czyli obrót towarami między Irlandią Północną a pozostałą częścią Zjednoczonego Królestwa będzie podlegał kontrolom, czyli na Morzu Irlandzkim powstanie granica regulacyjna (towary z Irlandii Północnej będą podlegać unijnym regulacjom, a ze Zjednoczonego Królestwa – nie). Irlandia Północna objęta będzie regulacjami, na które nie będzie miała wpływu – dlatego Zgromadzenie Parlamentarne przed końcem okresu przejściowego, czyli przed 31 grudnia 2020 r. będzie musiało wyrazić zgodę na to rozwiązanie, a następnie odnawiać ją co cztery lata. Nie przewiduję się tworzenia granicy i planowane są specjalne ułatwienia dla małych firm.

Na zakończenie zaplanowano kolejne posiedzenie grupy w styczniu 2020 r.

Jerzy Bednarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here